Bezpłatna wycena

Realizacja FajnaKlima

Kanałowa w salonie, ścienne w sypialniach - jedno mieszkanie, dwa rozwiązania

WarszawaMieszkanie

O tej realizacji

W części dziennej klient nie chciał widzieć urządzenia, w sypialniach zależało mu na cichej pracy i prostym serwisie. Zamiast wybierać jedno, połączyliśmy oba typy w jednym układzie.

Urządzenia

Jednostka kanałowa ukryta w zabudowie części dziennej oraz dwie jednostki ścienne w sypialniach

Zakres prac

  • Podział mieszkania na strefy według sposobu użytkowania
  • Jednostka kanałowa nad zabudową w części dziennej
  • Izolowane kanały elastyczne do kratek nawiewnych
  • Dwie jednostki ścienne w sypialniach
  • Sterowniki przewodowe przy włącznikach światła
  • Rewizje serwisowe zaplanowane razem z zabudową
Biały klimatyzator ścienny zamontowany wysoko na jasnej ścianie sypialni
Sypialnia - tu poszła jednostka ścienna. Cicha na niskich obrotach i z filtrem do wyjęcia bez drabiny.
Klimatyzator ścienny w narożniku drugiej sypialni, na białej ścianie
Druga sypialnia, to samo rozwiązanie. Obie mają własne sterowanie.
Otwór z ramką kratki nawiewnej w suficie z płyty gipsowo-kartonowej
W części dziennej widać tylko to: ramkę kratki nawiewnej w zabudowie sufitu.
Jednostka kanałowa klimatyzacji nad zabudową, z podłączonymi izolowanymi kanałami elastycznymi
A to jest nad tą kratką: jednostka kanałowa i izolowane kanały elastyczne rozchodzące się do nawiewów.
Izolowane kanały elastyczne wychodzące z jednostki kanałowej pod stropem
Kanały izolowane na całej długości - bez tego po pierwszym lecie na suficie pojawia się plama.
Podłączenie rur chłodniczych i skroplin do jednostki kanałowej przed zabudową
Podłączenie od strony instalacji chłodniczej, przed zamknięciem zabudowy.
Panel sterownika przewodowego klimatyzacji na ścianie obok wideodomofonu
Sterownik przewodowy przy włącznikach - jedyne sensowne rozwiązanie przy urządzeniu ukrytym w suficie.

Wyzwanie

Klient przyszedł z dwoma sprzecznymi wymaganiami. W salonie i jadalni nie chciał widzieć żadnego urządzenia - aranżacja zakładała czyste płaszczyzny i nic, co je przerywa. W sypialniach natomiast zależało mu na czymś, co pracuje cicho i co da się łatwo wyczyścić samodzielnie.

To są wymagania, które prowadzą do różnych urządzeń. Kanałowa znika w zabudowie, ale jej wentylator musi pokonać opór kanału, więc przy tej samej wydajności pracuje głośniej niż ścienna. Ścienna jest cicha i ma filtr dostępny w dziesięć sekund, ale wisi na ścianie i widać ją z każdego miejsca w pokoju.

Rozwiązanie

Zamiast szukać kompromisu, który zadowoli obie strony w połowie, podzieliliśmy mieszkanie na strefy i dobraliśmy do każdej właściwe urządzenie. Nad zabudową w części dziennej zawisła jednostka kanałowa, a powietrze idzie z niej izolowanymi kanałami elastycznymi do kratek nawiewnych. W salonie widać wyłącznie kratki.

W sypialniach poszły jednostki ścienne. Sypialnia to pomieszczenie, w którym cisza jest ważniejsza od estetyki - urządzenie i tak przez większość czasu użytkowania jest za plecami śpiącego, a przy niskich obrotach ścienna jest po prostu cichsza od kanałowej. Do tego filtr wyjmuje się bez drabiny, co przy pomieszczeniu, w którym spędza się osiem godzin na dobę, ma realne znaczenie dla jakości powietrza.

Wszystkie kanały są izolowane na całej długości. To nie jest opcja: kanał z chłodnym powietrzem prowadzony przez przestrzeń o temperaturze pokojowej wykrapla na sobie wodę tak samo jak zimna szklanka latem, a efektem po pierwszym sezonie jest plama na suficie, której przyczyny szuka się miesiącami. Przy jednostce kanałowej zaplanowaliśmy też od razu rewizje przy filtrach - filtr, do którego trzeba rozebrać zabudowę, nigdy nie zostanie wyczyszczony.

Efekt

W części dziennej nie ma żadnego urządzenia, tylko kratki nawiewne. W sypialniach wiszą jednostki ścienne, ciche i z filtrem, który mieszkańcy myją sami. Każda strefa ma własne sterowanie, więc salon i sypialnie nie muszą chodzić na tych samych ustawieniach.

Do obsługi kanałowej dołożyliśmy sterownik przewodowy na ścianie, obok włączników światła. Przy urządzeniu ukrytym w zabudowie to jedyne sensowne rozwiązanie - nie ma gdzie skierować pilota, a odbiornik podczerwieni schowany za płytą działa kapryśnie. Przewód do sterownika trzeba jednak przewidzieć razem z instalacją; dołożenie go po zamknięciu zabudowy oznacza jej otwieranie.

Co z tego wynika dla Ciebie

Nie trzeba wybierać jednego typu urządzenia na całe mieszkanie. Kanałowa i ścienne mogą pracować w jednym układzie i najczęściej to właśnie daje najlepszy efekt: kanałowa tam, gdzie liczy się wygląd, ścienne tam, gdzie liczy się cisza i prosty serwis. Powiedz wykonawcy, jak korzystasz z każdego pomieszczenia, a nie tylko ile ma metrów - od tego zależy dobór dużo bardziej niż od powierzchni.

Przy każdej jednostce ukrytej w zabudowie zadaj dwa pytania, zanim podpiszesz: czy kanały są izolowane na całej długości i gdzie dokładnie będzie rewizja do filtra. Jeśli wykonawca nie mówi o nich sam, prawdopodobnie nie robił jeszcze przeglądu takiego układu po pięciu latach - a wtedy to Ty poznasz konsekwencje, nie on.

Chcesz klimatyzację, której nie widać w salonie?

Przyjedziemy, sprawdzimy, ile miejsca jest nad zabudową, i zaproponujemy podział na strefy. Rewizje do filtrów zaplanujemy od razu, razem z Twoim stolarzem.