Bezpłatna wycena

Realizacja FajnaKlima

Klimatyzacja na poddaszu bez kucia ścian

ŁomiankiPoddasze

O tej realizacji

Trzy pokoje na poddaszu wykończonego domu. Instalację poprowadziliśmy nad sufitem, w warstwie wełny, zamiast kuć bruzdy w gotowych ścianach.

Urządzenia

Panasonic Etherea R32 w kolorze grafitowym - jednostka zewnętrzna i trzy wewnętrzne ścienne

Zakres prac

  • Przegląd konstrukcji dachu przed wyceną
  • Trasa instalacji nad sufitem podwieszanym
  • Trzy jednostki wewnętrzne na poddaszu
  • Zejście po elewacji w listwie maskującej
  • Agregat na tarasie, na podkładkach antywibracyjnych
  • Próba szczelności, napełnienie i uruchomienie
Grafitowa jednostka wewnętrzna klimatyzacji na szarej ścianie poddasza, obok otwarte drzwi
Pierwsza jednostka Panasonic Etherea na poddaszu - instalacja schodzi za obudową, ściana nietknięta.
Klimatyzator ścienny w rogu pokoju z czerwoną ścianą i widokiem na korytarz
Drugi pokój, ta sama zasada: krótkie zejście tuż za urządzeniem, reszta trasy nad sufitem.
Grafitowy klimatyzator ścienny na jasnoróżowej ścianie pokoju na poddaszu
Trzeci pokój. Ani jednej bruzdy, ani jednego śladu po kuciu.
Instalacja chłodnicza w białej izolacji przechodząca przez wełnę mineralną między drewnianymi jętkami dachu
To samo z drugiej strony sufitu: rury biegną wzdłuż jętek, w warstwie wełny mineralnej.
Przewody chłodnicze prowadzone po murowanej ścianie szczytowej wewnątrz poddasza
Zejście do jednostki - przewody przypięte do konstrukcji, żeby z czasem nie osiadły na wełnie.
Biała listwa maskująca instalację klimatyzacji poprowadzona pod okapem dachu nad oknem
Na zewnątrz instalacja idzie pod okapem, białą listwą, po linii budynku.
Jednostka zewnętrzna Panasonic R32 ustawiona na tarasie z terakotą przy metalowej balustradzie
Agregat na tarasie, na podkładkach antywibracyjnych, z prześwitem na wlot i wyrzut powietrza.

Wyzwanie

Dom był skończony i zamieszkany. Ściany na poddaszu miały już tynk, gładź i farbę, a w dwóch pokojach tapetę. Klasyczna trasa - bruzda w ścianie od jednostki wewnętrznej w dół, przez cały pokój, do przebicia przez elewację - oznaczałaby tu skucie tynku w trzech pomieszczeniach naraz, a potem malowanie od nowa. Nikt tego nie chce w czerwcu, kiedy klimatyzacja ma działać za tydzień, a nie po remoncie.

Drugie ograniczenie było konstrukcyjne. Sufit na poddaszu to płyta gipsowo-kartonowa podwieszona pod krokwiami, a nad nią leży warstwa wełny mineralnej między jętkami. Miejsca jest sporo, ale nie da się tamtędy przejść w dowolnym kierunku - krokwie i jętki wyznaczają, gdzie rura może przelecieć, a gdzie trzeba ją poprowadzić dookoła.

Rozwiązanie

Zamiast kuć ściany, weszliśmy nad sufit. Rury chłodnicze, kabel sterowniczy i przewód skroplin biegną w przestrzeni między sufitem podwieszanym a połacią dachu, ułożone wzdłuż jętek i przypięte opaskami do konstrukcji, żeby nie leżały swobodnie na wełnie i nie osiadały z czasem. Do każdej jednostki wewnętrznej schodzi tylko krótki, pionowy odcinek tuż za obudową urządzenia - niewidoczny, bo zasłania go sama jednostka.

Wybór tej trasy ma jeszcze jeden powód, o którym rzadko się mówi: instalacja w wełnie jest ocieplona z każdej strony. Rura ssawna nie wychładza się po drodze przez nieogrzewaną przestrzeń, a to przekłada się na pracę układu w upał. Bruzda w ścianie zewnętrznej ma pod tym względem gorzej.

Na zewnątrz instalacja schodzi po elewacji w białej listwie maskującej, poprowadzonej pod okapem i dalej przy krawędzi tarasu, tak żeby biegła po naturalnej linii budynku, a nie po środku ściany. Agregat Panasonic stanął na tarasie na podkładkach antywibracyjnych, przy balustradzie, z zachowanym prześwitem na wlot i wyrzut powietrza.

Efekt

Trzy pokoje na poddaszu chłodzone niezależnie, każdy własnym pilotem. W żadnym z nich nie było kucia, gładzenia ani malowania - ekipa weszła i wyszła w ciągu jednego dnia, a jedyny ślad po robocie to listwa na elewacji i jednostki na ścianach. Grafitowe obudowy Etherea dobrał sam inwestor, pod ciemne drzwi i ramy okienne.

Warto dodać, dlaczego moc dobraliśmy tu inaczej niż na parterze tego samego domu. Poddasze pod dachem skośnym ma nad sobą połać, która w lipcowe popołudnie nagrzewa się do kilkudziesięciu stopni, i to przez cały dzień, niezależnie od tego, ile osób jest w środku. Wełna mineralna spowalnia przepływ ciepła, ale go nie zatrzymuje - dlatego pokój na poddaszu potrzebuje wyraźnie więcej mocy niż identyczny metrażowo pokój piętro niżej. Urządzenie dobrane „na metry kwadratowe” pracowałoby tu latem bez przerwy i i tak nie schłodziłoby pomieszczenia do zadanej temperatury. To najczęstszy błąd przy wycenach na poddasze i najłatwiejszy do uniknięcia, jeśli ktoś na to poddasze wejdzie w upał, zanim policzy moc.

Co z tego wynika dla Ciebie

Jeżeli masz wykończone poddasze i słyszysz, że „trzeba będzie kuć”, zapytaj najpierw, co jest nad sufitem. W domach z dachem skośnym i sufitem podwieszanym prawie zawsze da się przejść górą - to szybsze, czystsze i nie zostawia po sobie remontu. Warunek jest jeden: ktoś musi tam wejść i sprawdzić układ krokwi przed wyceną, a nie po podpisaniu umowy. Instalację nad sufitem trzeba też przypiąć do konstrukcji, nie położyć na wełnie - inaczej po kilku sezonach rura osiądzie i zacznie stukać.

Na koniec sprawa, którą przy poddaszach mylimy najczęściej: klimatyzacja nie jest wentylacją. Chłodzi i osusza powietrze, które już jest w pomieszczeniu, ale nie doprowadza świeżego. Na szczelnie zaizolowanym poddaszu, z nowymi oknami, to bywa odczuwalne - powietrze robi się chłodne, ale duszne. Rozwiązaniem jest wentylacja, nawiewniki albo rekuperacja, a nie mocniejszy klimatyzator. Warto o to zapytać przy tej samej wizycie, bo obie instalacje najlepiej planuje się razem.

Masz wykończone poddasze i nie chcesz remontu?

Przyjedziemy, wejdziemy nad sufit i powiemy, czy da się poprowadzić instalację górą - zanim cokolwiek podpiszesz. Wycena i dojazd na oględziny są bezpłatne.