Realizacja FajnaKlima
Mieszkanie, w którym jedyną wolną ścianą był pas nad przejściem
O tej realizacji
Tapicerowane panele, tapeta, lustra i czarne szkło na wszystkich ścianach. Jedyne miejsce bez wykończenia było nad przejściem - i tam poszła jednostka.
Urządzenia
Układ split z jednostką ścienną nad przejściem, montaż w dwóch wejściach
Zakres prac
- Oględziny i wybór jedynej możliwej ściany
- Trasa nad przejściem, poza wykończeniem
- Zabezpieczenie tapicerki i luster na czas prac
- Odprowadzenie skroplin do istniejącego punktu wodno-kanalizacyjnego
- Prace rozbite na dwa wejścia, w zamieszkanym mieszkaniu
- Uruchomienie i instruktaż dla mieszkańców
Zdjęcia z realizacji






Wyzwanie
Mieszkanie było wykończone pod klucz i to wykończeniem, którego nie da się odtworzyć: białe panele tapicerowane pikowaną skórą, ciemna tapeta ze wzorem adamaszkowym, ściany z czarnego szkła i lustra na całej wysokości. Każda z tych powierzchni jest robiona na wymiar. Wycięcie w niej otworu oznacza zamówienie nowego elementu, nie łatkę.
Do tego w mieszkaniu się mieszkało. Zsunięcie wszystkiego na środek pokoju na dwa dni, z tapicerką i lustrami dookoła, byłoby ryzykiem większym niż sam montaż - a wyprowadzić się na ten czas nie było gdzie.
Rozwiązanie
Obeszliśmy mieszkanie i znaleźliśmy jedyny pas, który nie był niczym wykończony: fragment ściany nad przejściem, między górną krawędzią paneli a sufitem. Tam zawisła jednostka, a instalacja poszła tym samym pasem do ściany zewnętrznej. Żadna tapicerka, tapeta ani tafla szkła nie została naruszona.
Skropliny wpięliśmy do istniejącego punktu wodno-kanalizacyjnego zamiast wyprowadzać je na zewnątrz. Rura wychodząca przez fasadę i kapiąca na balkon niżej byłaby w takim wnętrzu najbardziej widocznym elementem całej instalacji, a przy okazji najczęstszym powodem telefonu od sąsiada.
Robotę rozbiliśmy na dwa wejścia w odstępie kilku dni: pierwsze - trasa, przejście przez ścianę i agregat od strony balkonu, drugie - montaż jednostki, próba i uruchomienie. Za każdym razem tapicerka, lustra i meble były zakryte na czas prac, a wiercenie prowadziliśmy z odciągiem pyłu.
Efekt
Jednostka wisi nad przejściem, w miejscu, w którym nikt jej nie szuka wzrokiem, i nie koliduje z żadnym elementem aranżacji. Wnętrze wygląda tak samo jak przed montażem - z tą różnicą, że latem da się w nim spać.
Została jeszcze jedna sprawa, o której w takim wnętrzu warto powiedzieć od razu: czyszczenie. Klimatyzator osusza powietrze i zbiera na wymienniku wilgoć, a jednostka powieszona wysoko, nad przejściem, nie rzuca się w oczy również wtedy, kiedy filtry są już zapchane. Pokazaliśmy więc, jak samodzielnie wyjąć i umyć filtry - to robota na pięć minut - i umówiliśmy przegląd z czyszczeniem parownika przed sezonem. Odkładany potrafi skończyć się zapachem, który w mieszkaniu czuć wcześniej niż gdziekolwiek indziej.
Co z tego wynika dla Ciebie
W mieszkaniu z drogim wykończeniem pierwsze pytanie nie brzmi „gdzie byłoby najlepiej”, tylko „czego na pewno nie wolno ruszyć”. Prawie zawsze zostaje jakiś pas surowej ściany - nad przejściem, nad szafą, w cofnięciu sufitu - i to on wyznacza całą resztę. Drugi wniosek: w zamieszkanym mieszkaniu montaż da się rozbić na dwa krótsze wejścia zamiast jednego długiego. Trwa to w sumie dłużej, ale nie zamienia mieszkania w plac budowy na cały dzień.
Wniosek dla każdego, kto dopiero urządza mieszkanie: zaproś wykonawcę klimatyzacji przed architektem wnętrz, a nie po nim. Jeden pas ściany zostawiony surowy albo jedno cofnięcie sufitu zaplanowane na etapie projektu daje swobodę, której później nie da się kupić za żadne pieniądze. To rozmowa na kwadrans, a rozstrzyga o tym, czy za rok trzeba będzie wybierać między urządzeniem w złym miejscu a naruszeniem wykończenia, za które zapłacono najwięcej.
Masz mieszkanie z wykończeniem, którego nie chcesz ruszać?
Przyjedziemy przed wyceną, obejrzymy każdą ścianę i powiemy, gdzie da się zmieścić instalację bez naruszania aranżacji. Prace planujemy tak, żeby dało się w mieszkaniu normalnie żyć.
