Bezpłatna wycena

Realizacja FajnaKlima

Dwa niezależne układy w serwisie komputerowym

WrocławBiuro

O tej realizacji

Lokal z częścią dla klientów i warsztatem na zapleczu. Zamiast jednego dużego urządzenia zamontowaliśmy dwa osobne układy, żeby warsztat mógł mieć inną temperaturę niż lada.

Urządzenia

Dwa niezależne układy split Kaisai - po jednej jednostce zewnętrznej i wewnętrznej na strefę

Zakres prac

  • Podział lokalu na dwie strefy chłodzenia
  • Dwie jednostki wewnętrzne ścienne
  • Trasy w listwach nad sufitem podwieszanym
  • Dwie jednostki zewnętrzne na wspornikach ściennych
  • Zasilanie z osobnych obwodów
  • Uruchomienie w godzinach pracy serwisu
Klimatyzator ścienny zamontowany nad stanowiskiem pracy w serwisie komputerowym
Jednostka nad stanowiskiem warsztatowym - strumień powietrza puszczony wzdłuż ściany, nie w blat.
Klimatyzator ścienny w części lokalu dla klientów, obok telewizor z reklamą serwisu
Druga strefa, od strony klientów. Osobne urządzenie, osobne ustawienia.
Biała listwa instalacyjna prowadzona pod sufitem podwieszanym nad regałami z częściami
Listwa biegnie tuż pod sufitem podwieszanym, wzdłuż regałów z częściami.
Listwa maskująca instalację klimatyzacji poprowadzona nad framugą drzwi
Przejście nad drzwiami między strefami - instalacja dostępna, bez kucia ściany.
Pomieszczenie zaplecza z regałami i poprowadzoną pod sufitem instalacją klimatyzacji
Zaplecze magazynowe. Trasa idzie po wierzchu, bo w lokalu użytkowym instalacja ma być dostępna.
Dwie jednostki zewnętrzne klimatyzacji na wspornikach ściennych po bokach okna na białej elewacji
Dwa agregaty na wspornikach, po obu stronach okna, z odstępem na swobodny wyrzut powietrza.

Wyzwanie

Serwis komputerowy to lokal, który grzeje się sam. Na zapleczu stoją stanowiska lutownicze, stacje testowe i sprzęt, który pracuje godzinami - a każdy z tych elementów oddaje ciepło do pomieszczenia. W części od ulicy jest lada, witryna i klienci, którzy wchodzą i wychodzą. To dwa zupełnie różne obciążenia cieplne w jednym lokalu.

Do tego sufit podwieszany na profilach, kilkanaście centymetrów nad płytami - za mało, żeby schować tam jednostkę kanałową, ale wystarczająco, żeby nie dało się kuć ściany na wysokości sufitu bez rozbierania kasetonów.

Rozwiązanie

Zaproponowaliśmy dwa osobne układy split zamiast jednego mocniejszego z rozdzielaczem. Powodów było trzy. Po pierwsze, warsztat i lada potrzebują innej temperatury i pracują w innych godzinach - przy jednym układzie ktoś zawsze marznie albo się poci. Po drugie, awaria jednego urządzenia nie zamyka całego serwisu, tylko połowę lokalu. Po trzecie, dwa mniejsze agregaty łatwiej rozstawić na ścianie niż jeden duży, a w tym budynku nie było jednego dobrego miejsca na urządzenie większych gabarytów.

Trasy poprowadziliśmy w białych listwach tuż pod sufitem podwieszanym, wzdłuż ścian i nad drzwiami. Listwa jest tu świadomym wyborem, nie kompromisem: w lokalu użytkowym instalacja musi być dostępna. Kiedy za trzy lata trzeba będzie coś sprawdzić albo przesunąć, otwiera się listwę zamiast rozbierać ścianę.

Obie jednostki zewnętrzne zawisły na wspornikach na elewacji, po obu stronach okna zaplecza, z odstępem, żeby nie zasysały nawzajem swojego ciepłego powietrza. Każdy układ dostał osobny obwód zasilający - przy sprzęcie elektronicznym w środku to nie jest przesada.

Efekt

Warsztat ma swoją temperaturę, część dla klientów swoją. Montaż zrobiliśmy przy otwartym serwisie, w ciągu jednego dnia, bez zamykania lokalu i bez pyłu na stanowiskach - a to w miejscu, gdzie na blatach leżą rozebrane laptopy, było twardym warunkiem.

Po sezonie wróciliśmy na przegląd i to potwierdziło sens podziału na strefy w jeszcze jednym miejscu: filtry jednostki warsztatowej były zauważalnie bardziej zabrudzone niż tej od strony klientów. W warsztacie unosi się pył z rozbieranego sprzętu, opiłki i opary z lutowania, więc urządzenie w tej części lokalu wymaga częstszego czyszczenia. Przy jednym wspólnym układzie tego by nie było widać - brud rozłożyłby się po całej instalacji, a przegląd i tak trzeba by robić w rytmie tej brudniejszej strefy. Dwa osobne urządzenia pozwalają serwisować każde zgodnie z tym, jak faktycznie pracuje, i nie płacić za czyszczenie czegoś, co czyszczenia jeszcze nie potrzebuje.

Co z tego wynika dla Ciebie

W lokalu usługowym rzadko warto liczyć jedno urządzenie na całą powierzchnię. Jeśli masz strefy o różnym obciążeniu - zaplecze z pracującym sprzętem i salę dla klientów, kuchnię i część konsumpcyjną, serwerownię i biuro - dwa mniejsze układy zwykle wychodzą lepiej niż jeden większy: dają niezależne sterowanie, a awaria wyłącza tylko część firmy. Przy tej okazji warto od razu umówić przeglądy serwisowe - urządzenie w lokalu użytkowym pracuje dużo więcej godzin niż to samo w mieszkaniu.

Jeszcze jedna rzecz dotycząca firm: część układów podlega obowiązkom wynikającym z przepisów o f-gazach, w tym prowadzeniu dokumentacji i regularnym kontrolom szczelności. Zależy to od ilości i rodzaju czynnika w układzie, więc nie każdy pojedynczy split w lokalu usługowym się w to łapie - ale warto zapytać wykonawcę wprost, czy Twoja instalacja im podlega, i dostać odpowiedź na piśmie. To pytanie, które zadaje się raz, a oszczędza tłumaczeń przy kontroli.

Prowadzisz lokal usługowy we Wrocławiu?

Przyjedziemy, obejrzymy lokal i policzymy, czy lepiej wyjdzie jedno urządzenie, czy dwa niezależne. Montaż planujemy tak, żeby nie zamykać firmy na czas prac.